powiększ czcionkę pomniejsz czcionkę Zmień kontrast

10 pytań do...Kamil Bryli - Akademia Piłki Siatkowej

2026-05-06
10 pytań do...Kamil Bryli - Akademia Piłki Siatkowej

APS Rumia wywalczył awans do II ligi, kończąc turniej finałowy z imponującym bilansem 9:0 w setach. O emocjach po ostatniej piłce, sile drużyny, wsparciu kibiców i marzeniach związanych z powrotem siatkówki na wyższy poziom opowiada kapitan zespołu - Kamila Bryła. Zapraszamy do rozmowy pełnej radości, ambicji i sportowej pasji!

1. Kiedy po ostatniej piłce dotarło do Was, że naprawdę macie awans do II ligi? Pamiętasz pierwszą myśl albo pierwsze słowa, które padły w zespole?
Trudno przypomnieć sobie konkretne słowa, bo po ostatniej piłce były przede wszystkim okrzyki, łzy radości i ogromne emocje. Wiedziałyśmy, że awans wywalczyłyśmy już po drugim wygranym meczu, bo wynikało to z układu punktów, ale tak naprawdę dotarło to do nas mocniej dopiero następnego dnia, podczas oficjalnego zakończenia turnieju. Kiedy otrzymałyśmy medale i mogłyśmy wspólnie świętować, poczułyśmy, że naprawdę to zrobiłyśmy.

2. Turniej zakończyłyście bilansem 9:0 w setach. Z boku wygląda to bardzo pewnie, ale który moment był dla Was najtrudniejszy mentalnie?
Wynik 9:0 może sugerować, że wszystkie mecze były łatwe i przyjemne, ale w rzeczywistości każda drużyna, z którą się mierzyłyśmy, zostawiła serce na boisku i walczyła o każdy punkt. Musiałyśmy przez cały czas utrzymywać koncentrację i grać na swoim najwyższym poziomie, żeby osiągnąć taki wynik. Dlatego powiedziałabym, że każdy mecz był dla nas osobnym wyzwaniem - nie było momentu, w którym mogłyśmy pozwolić sobie na rozluźnienie.

3. Co Twoim zdaniem najmocniej zbudowało tę drużynę w tym sezonie: treningi, trudne mecze, atmosfera w szatni, a może coś zupełnie innego?
Myślę, że złożyło się na to wiele czynników. Przede wszystkim miałyśmy bardzo jasno określony cel - awans do II ligi - i byłyśmy ogromnie zmotywowane, żeby w końcu go osiągnąć. Pomogły nam zarówno treningi, jak i mecze, ale równie ważna była atmosfera w zespole. Każda z nas wiedziała, po co pracujemy i jak dużo możemy razem zrobić.

4. Jako kapitan widzisz zespół trochę inaczej niż kibice. Co najbardziej cenisz w tych dziewczynach?
Najbardziej cenię to, że udało nam się stworzyć zespół złożony zarówno z młodych, jak i bardziej doświadczonych zawodniczek. To przełożyło się nie tylko na naszą grę, ale też na atmosferę w drużynie. W tym sezonie widywałyśmy się na hali bardzo często, ale myślę, że nikomu to nie przeszkadzało, bo po prostu lubimy spędzać ze sobą czas. Na pewno zapamiętam też nasze spotkania integracyjne. Może brzmi to trochę klasycznie, ale bez tych dziewczyn ten sezon nie byłby taki sam.

5. Był taki moment w sezonie, w którym pomyślałaś: „naprawdę możemy to zrobić, możemy awansować”?
Tak naprawdę wierzyłam w to od samego początku. Najpierw usłyszałyśmy, że powstała regionalizacja, więc nie będziemy już rywalizować z drużynami z południa czy wschodu Polski, jak w poprzednich sezonach. Potem zobaczyłam, jak dobrze wyglądamy na treningach. Atmosfera, zaangażowanie i rywalizacja były w nas już od startu, dlatego mocno wierzyłam, że w tym roku uda nam się wywalczyć II ligę.

6. Awans do II ligi to ogromny sukces, ale też nowe wyzwanie. Czego najbardziej jesteś ciekawa na tym wyższym poziomie?
Przede wszystkim jestem bardzo ciekawa tego, jak nam pójdzie, bo trochę nas w tej II lidze nie było. Teraz będzie więcej grania, a każdy mecz będzie wymagał walki na wysokim sportowym poziomie. Marzy mi się, żeby Rumia znów żyła siatkówką tak jak kiedyś. Mam nadzieję, że uda nam się zachęcić jeszcze więcej mieszkańców do śledzenia naszych wyników i kibicowania nam z trybun.

7. Co powiedziałabyś młodym siatkarkom z Akademii, które patrzą na Was i marzą, żeby kiedyś zagrać w seniorskiej drużynie?
Powiedziałabym im: nigdy się nie poddawajcie, ciężko pracujcie i wierzcie w swoje marzenia. Jeśli będziecie konsekwentne i cierpliwe, te marzenia naprawdę mogą się spełnić.

8. APS reprezentuje Rumię i trenuje tutaj na co dzień. Czy czuć, że gracie nie tylko dla siebie, ale też dla miasta i lokalnej społeczności?
Zdecydowanie tak. Obecność burmistrza, wiceburmistrza, starosty, innych samorządowców, a także ogromnej liczby kibiców pokazuje nam, że nie robimy tego wyłącznie dla siebie. To daje nam jeszcze większą siłę i motywację do działania. Zrobimy wszystko, żeby jak najlepiej reprezentować Rumię.

9. Jak ważne było dla Was wsparcie kibiców z Rumi - szczególnie w tych momentach, kiedy wynik albo emocje zaczynały ważyć najwięcej?
Tego wsparcia nie da się opisać słowami. Każdy okrzyk, każdy doping i każde uderzenie bębna działały na nas jak mały zastrzyk adrenaliny i pchały nas do dalszej walki. Mówiłyśmy to już nieraz, ale warto powtórzyć: dziękujemy, że jesteście z nami. To naprawdę wiele dla nas znaczy.

10. Gdybyś miała opisać ten zespół trzema słowami po tym sezonie, jakie słowa byś wybrała i dlaczego?
Pójdę trochę na skróty i posłużę się nazwą naszego klubu: APS.
A jak ambicja - bo od początku miałyśmy jasno wyznaczony cel i konsekwentnie do niego dążyłyśmy.
P jak pasja - bo bez niej nie byłoby tylu treningów, emocji i poświęcenia.
S jak szaleństwo - bo w tym zespole jest dużo pozytywnej energii, radości i charakteru, które napędzały nas przez cały sezon.

 

Nadchodzące imprezy