21 tys. zł na specjalistyczny wózek inwalidzki dla 14-letniej rumianki Zosi Hinz udało się uzbierać podczas STRONGMAN CUP RUMIA 2022! Zawody siłaczy odbyły się w naszym mieście już po raz piąty. W ramach tegorocznej odsłony zmierzyło się sześciu zawodników: Jakub Szczechowski, Oskar Ziółkowski, Rafał Kobylarz, Paweł Piskorz, Dariusz Wejer i Robert Cyrwus, który ostatecznie zajął pierwsze miejsce na podium.
A oto ostateczna klasyfikacja pucharu STRONGMAN CUP RUMIA 2022:
1. Robert "Kropek" Cyrwus - 29 pkt
2. Oskar Ziółkowski - 22 pkt
3. Dariusz Wejer - 16,5 pkt
4. Rafał Kobylarz - 16 pkt
5. Jakub Szczechowski - 11 pkt
6. Paweł Piskorz - 10,5 pkt
Jednak zawodnicy podkreślają, że tym razem to nie rywalizacja była najważniejsza, ale pomoc dla chorej rumianki Zosi Hinz. Jeszcze raz wszystkim bardzo serdecznie dziękujemy za udział i za hojność, dzięki której udało się uzbierać jeszcze więcej funduszy (na początku zamierzano zebrać ok. 16 tys. zł). Zmagania najtęższych siłaczy w Polsce, czyli STRONGMAN CUP Rumia 2022, były bowiem okazją nie tylko do podziwiania popisów nadludzkiej siły, ale także do wsparcia ciężko chorej rumianki Zosi Hinz, z uwagi na swoją chorobę zwaną także Dzieckiem-Motylkiem.
Zazwyczaj tego rodzaju zawody odbywały się w plenerze. Jednak z uwagi na porę roku i kapryśną aurę, tym razem strongmanów można było podziwiać pod dachem hali widowiskowo-sportowej Miejskiego Środka Sportu i Rekreacji w Rumi. Tego rodzaju zmagania to już tradycja w naszym mieście.
- Przed pandemią zawody Strongman odbywały się u nas co roku – mówi Jolanta Król, dyrektor MOSiR Rumia. – W naszych progach gościliśmy elitę najlepszych zawodników z całej Polski, wśród których był także Mariusz Pudzianowski.
W programie zawodów przewidziano kilka niezwykle wymagających konkurencji. Publiczność chętnie dopingowała swoich faworytów. Zwłaszcza, że gościem specjalnym wydarzenia był popularny aktor, trener i zawodnik MMA, Arkadiusz Tańcula.
Jednak siłacze to nie tylko sportowcy, ale także ludzie obdarzeni wielkim sercem oraz wrażliwi na los osób potrzebujących. Dlatego w programie znalazły się także licytacje charytatywne.
- Nasi strongmani od lat pomagają rumiance Zosi Hinz – tłumaczy Jolanta Król. – Dziewczynka boryka się z ciężką, nieuleczalną chorobą. Cały dochód z biletów wstępu i aukcji zostanie przeznaczony na jej leczenie.
Zosia ma już 14 lat, ale wciąż jest nazywana Dzieckiem-Motylkiem. Urodziła się z bardzo rzadką chorobą genetyczną Epidermolysis Bullosa (EB), czyli pęcherzowym rozwarstwianiem naskórka. Jej ciało pokrywają niegojące się rany i blizny. Każde otarcie, silniejszy dotyk, a nawet zwykłe jedzenie narusza skórę dziewczynki. W klinice w Austrii Zosia przeszła rekonstrukcję jamy ustno–szczękowej. W niedalekiej przyszłości czekają ją jeszcze operacje poszerzenia przełyku i rekonstrukcji dłoni. Rodzice nastolatki zbierają fundusze na pokrycie wydatków związanych z leczeniem i rehabilitacją oraz kosztów wyjazdów do klinik w Polsce i za granicą, gdzie Zosia może liczyć na opiekę wielu specjalistów.


